Witryna sklepu z zabawkami
Dziwne sa dzieci emigrantow
wyjete z innego zycia, z innej bajki
mialy byc strzalami wypuszczonymi
w przyszlosc do tarcz ich rodzicow a nie sa,
same sobie sa strzalami i tarcza i celem
z zakompleksionych i lekliwych wyrastaja
porzadni obywatele panstwa nadziei
z niespokojnych marzycieli swych rodzicow
przeksztalcaja sie w rozsadnych biznesmenow,
urzednikow, robia kariery polityczne
gubiac gdzies po drodze radosc i smutek
swych rodzicieli szarpiacych sie ze
wschodami i zachodami slonca,
szybko z tego wyrastaja najpierw
ku radosci rodzicow, pozniej ku ich utrapieniu.
Ktoz opisze radosc posiadania
opowie z natchnieniem historie
o starym lozku, mieszkaniu w piwnicy,
zaspiewa posrod obcych piesn milosci,
w ktorej serce cieszy sie zyciem.
Witryna sklepu z zabawkami, kiedys
byla brama do marzen lepszego swiata
swiat za nia sie rozpoczynal z przyklejonym nosem,
do szyby, w ktorym wiedzieli swe marzenia,
tacy szczesliwi, urzeczeni Ameryka,
ktora tak latwo mogli opisac, wyslowic,
zyja spokojnie z drugiej strony
wielkiej jasno oswietlonej szyby
zywot ich jest zupelnie inny.
|