Restauracja Golden Heart

Mloda Chinka z restauracji Golden Heart
jest od niedawna w Chicago;
w dzien podaje zielona herbate, mongolian beef
a w nocy mezczyznom swe cialo
obie prace sa bardzo wazne dla niej
(musi jak najszybciej splacic mafie
z Nowego Jorku).

Jest mloda, piekna, odwazna, stanowcza,
uciekla morzem z chinskiego piekla
do amerykanskiego raju,
nie placze, ani nie narzeka.

Jej drobne kosci obciagniete jedwabiem skory
udzwigna nie jeden ciezar emigracyjnych problemow,
meskie torsy, ciezkie tace z goraca zupa:

na zapleczu cuchnacej chinski kuchni
w kacie jest jej lozko;

przyglada sie w lustrze, poprawia wlosy
a piersi jej wielkosci mandarynki
o takim tez smaku preza sie,
skora staje sie zlocista
serca zaczyna bic szybciej i szybciej
ksiezyc kladzie sie na lozku
gdzie dwa ciala sie mocuja
trzymaja sie w uscisku tak mocno
jak mialy rozpasc sie na tysiac ksiezycow.