Pije koniak courvoisier

Pije koniak courvoisier malymi lykami
jestem wodospadem, progiem rzecznym
we mnie koniak sie przelewa i zloci zachodami slonca
w nim widze jego wschody i kosciaste grzbiety
francuskich wiesniakow, najemnych robotnikow,
czuje winnice pachnace przyszla radoscia pijacych koniak,
widze poranna rose, ptaki chwalace rodzacy sie dzien
fale Sekwany kolysza mnie nie do snu ale do rytmu pracy,
(praca jest zemsta Boga na rodzaju ludzkim
aby aniolom, ani Bogu nie byl podobny)