Ostatnia wigilia

To ostatnia juz Wigillia
ostatnie swieta Bozego Narodzenia,
nigdy wiecej samotnych Sylwestrow,
smutku rozstan, bolu nie wyslanych listow
to ostatni juz rok emigranta - czlowieka sukcesu,
ktoremu sie powiodlo, nie poddal sie
choc nie nauczyl sie nowego jezyka
ani nie poznal obyczajow tych, u ktorych byl na sluzbie.

Jak on doszedl do takiego bogactwa,
ze mysli o powrocie do swojej ojczyzny?
Z jakim bijacym sercem szedl do pracy u obcych
skad wzial tyle samozaparcia?

Komu musi podziekowac
za chleb i dach nad glowa
za to, ze mu sie powiodlo.

Ostatni juz rok bedzie sluchac slow
odbijacych sie o jego uszy
grac kogos co wszystko rozumie.