Odwazni emigranci
A waz byl bardziej przebiegly niz wszystkie zwierzeta ladowe, ktore Pan Bog stworzyl. On rzekl do niewiasty : - Czy rzeczywiscie Bog powiedzial : Nie jedzcie owocow ze wszystkich drzew tego ogrodu? Niewiasta odpowiedziala wezowi: "Owoce z drzew tego ogrodu jesc mozemy, tylko o owocach z drzewa, ktore jest w srodku ogrodu, Bog powiedzial: Nie wolno wam jesc z niego, a nawet go dotykac, abyscie nie pomarli". Wtedy rzekl waz do niewiasty: Na pewno nie pomrzecie! Ale wie Bog, ze gdy spozyjecie owoce z tego drzewa, otworza sie wam oczy i tak jak Bog bedziecie widziec dobro i zlo.
Emigraci sa wiatrem niepokoju
kamieniem, ktory widzal pozar panstwa,
swiadkiem minionych burz, ziemia w ktorej
zakopuje sie najdrozsze skarby, ktora zywi,
emigranci to straznicy najwyzszych wartosci
skazani na ciezka prace, poniewierke, choroby, wyzwiska,
nie cenieni za odwage, przywiazanie do ojczyzny,
sa jak muzycy, spiewacy, poeci, artysci,
ignorowani za kunszt i profesjonalizm,
o nich swiat chce jak najszybciej zapomniec,
chwala za to emigrantom, ze wyznaczyli
sobie wyboista droge poprzez obce strony,
gdzie pszczoly brzecza inaczej
i sztuka budowania domu jest inna,
tak wielu z nich chce, aby tance i piesni
podniosly ich na duchu, ale to nie takie latwe,
odwazni emigrancji zawsze i wszedzie
placa podwojna cene, ich przelotne spojrzenie
wiele mowi:
utrata milosci starej ojczyzny, nietolerancja nowej
to zjadacze gorzkiego chleba, to magicy,
ktorym sie zazdrosci, bo oni
znaja eliksir wiecznej mlodosci.
|