Luty
Slonce schowalo sie za wiezowcami w Down Town Chicago
luty chowa w zanadrzu niejeden poemat
haftowany mrozem na szybie
do lata jeszcze daleko glosnych spiewow kosa
smazenia kurczakow na barbecue
dzieciecych kapieli pod hydrantem
jazdy samochodem z otwartymi oknami
ryczacym radiem na cale pluca
lutowy wieczor o twarzy Laponczyka
nadszedl od strony jeziora Michigan
ani jednej gwiazdy na sinym niebie
nagle zza rogu ulicy
wyszlo trzech Murzynow
ze smiechem i spiewem na ustach
tak siarczystym, ze slowa w uszy parzyly.
|