List do matki Polki
ktorej syn nie chce byc Polakiem

Pani
nie kaz go polskoscia
lepka od bolu, potu, krwi
podawanej na srebrnej tacy
z orlem w koronie
to nic nie pomoze

Pani
nie strasz go polskim
pacierzem i alfabetem
sobotnia szkola polska
bo to nie kara
a srogie wyroznienie

Pani
nie ucz go polskosci
na codzien ani od swieta
bo nic z tego nie zrozumie
naucz go milosci do tego
co polskie, aby sie nie wstydzil jej

Pani
polskosc w Ameryce
to ciezka kromka chleba
to luksus kalectwa
albo piekna wieza kosciola
z tysiaca rak upleciona

Pani
nie dziw sie jego lekowi
przed kubkiem polskiej soczewicy
to normalny objaw, na polskosc

stac najbiedniejszych, tylko bogaci
Amerykanani zostaja

Pani
pozwol mu zyc w imie swietego spokoju
i przyjazni miedzy narodami, do polskosci
wroca jego dzieci, a twoje wnuki
ten bol, ktory hodujesz pod sercem
nie zagluszy smiechu Ameryki z ciebie.