Gdybym twa milosc mial, Ameryko

Gdybym twa milosc mial, Ameryko
ptaku zlotopiory codziennie o wschodzie
slonca spiewajacy piesn ludzi zyjacych
gdybym twe serce czul gorace
gdyby twa milosc byla ma inspiracja
spiewalbym tobie i o tobie, Ameryko

wysoko, wysoko pod sam czubek Sears Tower
bylbym twoja miloscia i pachnial dolarem
przemierzal twe kaniony ulic
prerie bogatych przedmiesc
wolalbym jestes jedyna jak jedno jest zycie
jak jedno stworzenie swiata
jedna Jerozolina, jeden Bog, jedna Wisla

gdybym twa milosc mial Ameryko
gdyby twej milosci najmniejszy blask
na me serca padl, rozgrzal je
gdym chociaz raz jeden jedyny raz
znalazl twe piorko, Ameryko ptaku zlotopiory
bieglbym od San Francisco do Nowego Jorku
i wolal ty jestes miloscia
ty jestes pieknem
ty jetes madroscia
ty jestes prawda
ty jestes zdrowiem
napisalbym tyle pieknych wierszy o tobie
o zyciu i mlodosci, bo ty jestes zyciem i mlodoscia
ty obdarzylas ludzkosc nowym
alfabetem potrzeb i nadziei
ktorego sie ucza biedni i bogaci
a jezyk moj bylby nie mieczem, ani piorem
ale grubym pnien lipy czarnoleskiej
gdybym twa milosc mial, Ameryko!!!