
Jacht Beneteau 32 stopy wynajety z firmy Moorings na 8 dni (7-14 marca) kosztowal $2,660 plus $500 podatek i ubezpiecznie. Pomiescil wygodnie 4 osoby w dwoch kabinach (dziob i rufa). Wynajmowalem sam jacht, bez zalogi (bareboat), ale jest mozliwosc zatrudnienia tez kapitana i, jak kto chce, rowniez kucharza. Mozna tez brac od nich zaopatrzenie, co kosztuje $20 dziennie na osobe i obejmuje wszystkie posilki oprocz trzech kolacji w tygodniu. My pojechalismy z wlasnymi zapasami, ale normalnie tego bym nie polecal- supermarket w Road Town ma dobre zaopatrzenie, niskie ceny i jest w odleglosci nie wiecej niz jednej mili od przystani. Z dokupieniem potrzebnych rzeczy po drodze tez nie ma problemu, nie mowiac o tym, ze na wielu wysepkach sa restauracje i bary.
Po zawarciu umowy czarterowej Moorings przyslal nam mape i doskonaly przewodnik po Wyspach Dziewiczych, bardzo pomocny w planowaniu rejsu. Moorings ma dwie bazy na brytyjskich Wyspach Dziewiczych, my zaczynalismy na w Road Town na Tortoli i zrobilismy pelne okrazenie tej wyspy. Tydzien czasu zupelnie wystarczy by niespiesznie zobaczyc wszystkie glowne atrakcje. Wyspy sa blisko siebie, plywalismy przewaznie 3-4 godziny dziennie z jednym lub dwoma postojami na zwiedzanie i lunch. Nawigacja jest latwa, podobnie jak obsluga lodzi. Pogoda w sezonie zimowym gwarantowana - my mielismy pogode troche chlodniejsza i wiatry silniejsze niz normalnie, ale sa to wahania o pare stopni Celsjusza i kilka wezlow w sile wiatru. Na otwartych akwenach, w wietrzne dni fala 6-10 stop. Nurkowalismy z rurka. Woda ciepla, nie potrafie podac cyfr, ale nurkowalismy duzo i pianka nie byla potrzebna.
