Płótno bez Ireny i literackie miasto

Danusia Błaszak












    myśli wigilijne Ginny St. Clair

      Wirginia St. Clair w rok po narodzinach tego wiersza zginęła
      w katastrofie lotniczej w Dominikanie. Samolot runął do morza.
      Niektóre ciała pasażerów zostały zżarte przez rekiny

      leżę stara ciotka pięset wiosen od wieków
      przykuta do łóżka baldachim nade mną
      czerwone niebo płonących wspomnień
      a dziś
      taki spokój
      przed wigilią
      zapach starości zamiast ryby
      leżę stara ciotka przykuta do łóżka
      miriady telefonów wesołych świąt mi życzą
      aparat milczał kilka dni jak zaklęty
      a dzisiaj jakby go ktoś odmienił
      dzwonili wszyscy krewni nawet
      odezwały się po latach rozłąki
      młodziutkie pannice
      czternaście byłych żon wnuka mojej siostry
      odezwały się wszystkie po latach rozłąki
      jak zmowa ciepłe światło życzeń

      taki dziś spokój przed wigilią
      każda pannica te same słowa szepcze
      obok życzeń wielka pajda zwierzeń
      poprzednie dziewczyny zrobiły mu krzywdę
      tamte żony nie dość wrażliwe
      na jego duszę nie dość troskliwe dla jego ciała

      leżę stara ciotka przykuta do łóżka
      pięćset wiosen temu też szeptałam
      ja jestem inna jakże lepsza
      poprzednie dziewczyny zrobiły mu krzywdę...

      ileż miłości przeszło przez milenium
      dziś taki spokój przed wigilią
      znów westchnę sobie do pana boga
      tamte dziewczyny zrobiły mu krzywdę
      daj mi panie z moim chłopcem sprzed wiosen pięciuset
      wspólną zdobioną złotem i bursztynem skrzynię na wieczność
      właśnie ze mną wieki wspólnych marzeń snów
      wilgotne pachnące piżmem obok siebie
      w łonie ziemi matki nasze ciała


    Ameryka