W poszukiwaniu minionego czasu

Cześć Bezludnicy,

Wrociłam już z tego Ba-dos'su. Wrażenia bez komentarza, oprócz, że kaca miałam przez dwa dni.

Lecimy w piątek do Glasgow, sprawdzić jak moje 27-letnie dziecko się sprawuje, 6-miesięcy jak dziecka nie widziałam, jestem wyrodna matka. Tak naprawdę to mamy ochotę razem oblać nasze urodziny jako, ze Jej wypadają 12-tego a moje 13-tego czerwca. Urzadzamy sprawę nieco wcześniej bo 15-tego lecę do Gdańska i należy przed wyprawą wytrzeźwieć. 19-tego Warszawa i natychmiast na 7 dni na wieś dechami zabitą. Bedzie z tego nastepny wielki kac bo moi kuzyni są bardzo rozrywkowi.

Napewno spotkam się z paroma szkolnymi osobami więc może ktoś, coś będzie wiedział o Lysku.

Nie wiem jak się dostać do Wolnych Najmitow bo mi tu w komputerze mowi, że coś z connection nie tak. Poczekajcie następne dwa lat, pewnie się dokapuję sama.

Twoje zdjecia galeryjne już dawno obejrzałam, strasznie dużo schodów i bardzo chętnie bym się tam powspinała. Niestety, nie wyszło!

Urządzam (z dzieciakami) tego roczne święta w końcu października na Cyprze. Oczywiście bez karpia. Zamierzamy tradycyjne święta i zimę spędzić w domu w pełnej hibernacji, więc jeżeli macie ochotę na Albion to proszę.

Do usłyszenia, włoczęgi paskudne,

Gośka