Bieszczady

Jurek Adamiak

Bieszczady to nie tylko fenomem przyrodniczy. Takze spoleczny. Lata wojny i bezposrednio powojenne wyeliminowaly stad niemal cala ludnosc rodyima, Lemkow, pozniej trzeba bylo zaczynac zasiedlanie od poczatku. Cale lata czekac musialy Bieszczady na powrot czlowieka. Tylko na pogorze, w okolice Leska, nowa ludnosc naplynela rownolegle z akcja przesiedlencza ludnosci ukrainskiej. Byli to zreguly bezrolni lub malorolni chlopi. Zmiany przyniosl rok 1951, gdy w ramach regulacji granic otrzymalismy obszar na polnoc od Sanu , z Lutowiskami i Ustrzykami Dolnymi wzamian za czesc ziem w woj. Lubelskim. Wymiana ziem odbywala sie bez ludnosci, stad zrozumiale, ze w rejon Ustrzyk Dolnych naplynelo nieco ludnosci z ziem przylaczonych do ZSRR.

Rejon Ustrzyk dolnych stal sie rowniez terenem osadniczym dla ludnosci greckiej, ktora przybyla do Polski po zakonczeniu wojny domowej po 1950 roku.

Pewne ozywienie przyniosl rok 1957, kiedy to umozliwiono powrot w rodzinne strony pewnej liczbie rodzin bojkowskich.

Przez dlogi czas dominowalo osadnictwo lesne. Z poczatku stawiano male drewniane koliby, pozniej dwurodzinne murowane domy. W wielu miejscowosciach byly to jedyne zabudowania. Jechali w Bieszczady ci, ktorzy gonili za przyroda i ci ktorych gonil prokurator. Rosla fama o tych stronach jako o mekce wszelkich szumowin, o polskim Teksasie i Dzikim Zachodzie.

Rozpoczecie inwestycji - budowy zapory i hydroelektrowni Solina przyczynilo sie do znacznej aktywizacji regionu.

Wzniesono kilka obiektow wczasowo - sanatoryjnych; brak srodkow na kolejne predsiewziecia nie tylko chroni Bieszczady przed naplywem kadry do obslugi tych obiektow, ale takze choc czesciowo ratuje dla gorskiej turystyki pieszej ten jedyny w skali europejskiej region.


Swiat